Jesień jest dla mnie najbardziej twórczą porą roku.
Po garść inspiracji wybrałam się w ten weekend do Ogrodu Botanicznego we Wrocławiu. W niedzielę 9-tego października odbył się tam XIII Dolnośląski Festiwal Dyni.
Jako, że jestem dzieckiem Halloween, 31 października nie może zabraknąć na moim świątecznym stole, tej okrągłej, pomarańczowej kuli. Zawsze ograniczałam się jedynie do wycięcia kilku otworów i zapalenia świeczki w lampionie. W tym roku będzie inaczej! A to za sprawą kreatywnych prac z pomarańczowego festiwalu.
Na tym niedzielnym spacerze spotkałam wiedźmy, duchy, strachy na wróble, gigantyczne pająki oraz wiele innych dyniowych stworów.
Na tym niedzielnym spacerze spotkałam wiedźmy, duchy, strachy na wróble, gigantyczne pająki oraz wiele innych dyniowych stworów.
Przekonajcie się sami i czerpcie inspiracje!
Te nietoperki i Drakula są najlepsze! I jeszcze koty na ostatnim zdjęciu! Wow, wymiatają!
OdpowiedzUsuńSerdecznie zapraszam do Wrocławia na pierwszy tydzień października.
OdpowiedzUsuńDla mnie to duża doza inspiracji, bo marzę o zrobieniu podobnego festiwalu u mnie w Żukach :)